Powiadom znajomego
Trailer
Varia
Sonda
Forum
 
Strona główna
Jonathan Littell
Być jak Max Aue
Pierwsza epopeja XXI wieku
Erynie
Spór wokół książki
Toccata

Być jak Max Aue

Krew jest na mnie…
Ajschylos, Eumenidy


Nie żałuję niczego: taką miałem pracę i już. Co do moich rodzinnych historii, które też może tutaj przytoczę, to są one wyłącznie moją sprawą, a jeśli chodzi o całą resztę, pod sam koniec bez wątpienia przekroczyłem pewne granice, ale wtedy nie byłem już sobą, wszystko mi się mieszało, zresztą świat walił się w gruzy, nie ja jeden traciłem zmysły, przyznacie sami. (…) Zrozumcie: nie o poczucie winy, nie o wyrzuty sumienia tu chodzi. One zapewne istnieją, nie będę zaprzeczał, ale myślę, że to jest bardziej złożone. Kim tak naprawdę jest narrator tej książki, Max Aue, w czasie wojny oficer SS, tajny agent Sicherdienst, po wojnie dyrektor fabryki koronek na północy Francji? Balansującym między dobrem i złem bankrutem Übermenscha i psychopatą niezdolnym do empatii? Chłodnym umysłem z hiperwysokim IQ? Kolejną inkarnacją faustowskiego zła czy po prostu naszym „bratem śmiertelnikiem”, którego diabeł historii wplątał przypadkiem w jedno z największych szaleństw dziejów? W jego żyłach płynie krew Stawrogina, trochę genów odziedziczył po bohaterach Sade’a, i pewnie nie tak daleko mu do współczesnego antybohatera pokroju Hannibala Lectera…

Erudycja Maxa Aue, doktora prawa konstytucyjnego jest równie imponująca, co wprawiająca w konfuzję. Podczas odysei po ogarniętej wojną Europie ani na chwilę nie wypuszcza z rąk walizki z książkami. Pomiędzy kolejnymi ofensywami na froncie wschodnim czyta pamiętniki Stendhala, odwiedza dom Czechowa oraz Bakczysaraj i chce jak najwięcej dowiedzieć się na temat języków kaukaskich. Patrzy na pogromy ludności żydowskiej i myśli o Platonie. „Woli cytować Tertuliana aniżeli Rosenberga czy Hansa Franka”, a z Berlina dla młodego żydowskiego muzyka sprowadza partytury Rameau. Dziwny z niego esesman.

Max Aue urodził się 10 października 1913 roku w Alzacji. Rok później jego ojciec wyrusza na wojnę. Wraca w 1919 roku, by dwa lata później zniknąć w tajemniczych okolicznościach. Matka – Francuzka z pochodzenia – wychodzi za mąż powtórnie i rodzina przenosi się do Francji. Wkrótce potem Max staje w obliczu kolejnego traumatycznego doświadczenia: rozłączenia z ukochaną siostrą. Po latach Max pomści swoją krzywdę i śmierć ojca. Po ponad dwóch tysiącach lat powtórzy się historia znana z greckiego mitu: tragedia Ajschylosa rozegra się w nowej zaskakującej scenerii, z nazistowskim protagonistą na pierwszym planie. Łaskawe wpadły na mój trop – nazi-Orestes Max Aue powie w finale powieści.


Przytoczone na stronie cytaty z Eumenid Ajschylosa w tłumaczeniu Stefana Srebrnego pochodzą z Antologii tragedii greckiej (WL, Kraków 1989, wybór i opracowanie: Stanisław Stabryła).

Projekt i wykonanie:
Centrum Nowej Technologii
Wydawnictwo Literackie - logo Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o.,
ul. Długa 1, 31-147 Kraków
Telefon komórkowy 0800 42 10 40 Fax 012 422 54 23 Kontakt Napisz do nas